| autor: JoMa poniedziałek, 14 września 2009 |
Otwarta Rzeka a prawo optymalnego rozwoju
Jest pewne prawo, które przejawia się w każdym istnieniu, każdej części uniwersum. Możemy nazwać je „prawem optymalnego rozwoju”. Oznacza to, że wszystko ma tendencję do wzrostu, zmierza do punktu maksymalnego rozkwitu, maksymalnej funkcjonalności, piękna i inteligencji. Tak dzieje się w przypadku roślin, minerałów, człowieka - każdy element stworzenia dąży do tego, by zademonstrować jak najpełniej wielkość i przepych swojego stwórcy. Używając bardziej laickiego języka, każda część dąży do wyrażenia przymiotów Całości, do której należy. I to jest właśnie nasz cel, kierunek rozwoju.
By zrealizować naszą misję na ziemi, zostaliśmy wyposażeni w bogaty zestaw narzędzi: potencjał fizyczny (energetyczny), uczuciowy i mentalny. Rzecz w tym, by te trzy aspekty, wraz z całym nieskończonym bogactwem przynależnych im jakości, były rozwijane i przejawiane w sposób harmonijny i zintegrowany. Kto myśli, że może używać tylko jednego z nich albo któryś wykluczyć, wcześniej czy później zacznie napotykać trudności w sytuacjach, w których potrzebna jest niedoceniana czy odrzucona jakość. Jeśli na przykład nie doceniam sfery emocjonalnej, moje życie będzie ubogie pod względem uczuciowym i będę z tego powodu cierpieć. Jeśli nie będę rozwijać swojej umiejętności rozumienia, rozróżniania, nie zrozumiem samego siebie, moich związków, życia i... będę z tego powodu cierpieć. Jeśli nie odczuwam w wystarczającym stopniu energii mojego ciała, nie będę czuć się w nim bezpiecznie, a urzeczywistnianie myśli i idei, przejawianie siebie w konkretnym, materialnym świecie może mi sprawiać trudność. Niewystarczający rozwój jednego z aspektów przekłada się, oczywiście, na pozostałe - na całość. Jesteśmy przecież jednością.
Za zawężoną wizję naszej rzeczywistości przychodzi nam często płacić bardzo wysoką cenę. Życie, niczym mądry i surowy nauczyciel, ukazuje nam naszą niekompletność, ze wszystkimi jej konsekwencjami. Tak jakby mówiło nam nieustannie: „Nie neguj bogactwa, jakie ci dałem... Nie ukrywaj pod podłogą swoich talentów, nie pozwól zardzewieć śrubkom swojej wspaniałej maszynerii”. Na tym właśnie koncentruje się Otwarta Rzeka – potężna, wywodząca się z Argentyny metoda rozwoju świadomości - integrując wszystkie aspekty naszego istnienia, prowadzi nas do osiągnięcia pełni.
*
Czym właściwie jest Otwarta Rzeka? Tańcem? Terapią? Teatrem? Gimnastyką? Masażem? Możemy uznać, że każdą z tych rzeczy po trochu, a jednocześnie tak naprawdę żadną z nich. Otwarta Rzeka (hiszp. Rio Abierto) narodziła się w latach 50. w Argentynie - z potrzeby włączenia ciała w pracę nad rozwojem świadomości. Dziś ta rewolucyjna metoda jest znana i chętnie praktykowana na całym świecie. Szczególnie urosła w siłę we Włoszech, gdzie wzbogaciła się o nowe, cenne elementy i gdzie znana jest też jako Szkoła Bycia.
Otwarta Rzeka budzi Energię, która jest w każdym z nas. Pozwala uzyskać Harmonię. Niemal wszyscy czujemy, że nie żyjemy własną pełnią: dolegliwości fizyczne i psychiczne, kryzysy personalne i interpersonalne uwydatniają uczucie niedosytu, niedostatku, braku równowagi... Otwarta Rzeka to narzędzie pomagające osiągnąć tę równowagę, samorealizację. Punktem wyjścia jest tu ciało jako fizyczny obraz naszego wewnętrznego życia: zwracając wolność i elastyczność ciału uwalniamy też umysł.
Postawa ciała świadczy o naszym samopoczuciu. Kiedy kulimy ramiona, zaczynamy czuć się przygnębieni, przytłoczeni, kiedy je otwieramy, unosimy głowę - czujemy się silni i obecni. Jeśli ciało jest spięte, usztywnione, nasze ruchy stają się siłą rzeczy ograniczone – trudno nam w pełni korzystać z naszych możliwości, sięgać po nowe rozwiązania. Instruktorzy Szkoły Bycia Otwarta Rzeka szkolą się przez lata, by uczynić własne ciało plastycznym narzędziem ekspresji. Podczas zajęć pomagają uczestnikom odkryć nowe sposoby poruszania się w ciele i w życiu – zyskać nową percepcję świata i naszego w nim miejsca. Dzięki Otwartej Rzece możemy doświadczać całej gamy postaw życiowych: dawania i brania, siły i łagodności, kontaktu z samym sobą i z innymi ludźmi, z ziemią i wyższymi wymiarami... Chodzi o to, by życie wewnętrzne - ze wszystkimi jego przejawami - mogło zostać uświadomione, odczuwane i wyrażone również poprzez ciało.
Ekspresja poprzez ruch przynosi nieocenione korzyści: umysł relaksuje się, puszczają napięcia. Ciało odczuwa przyjemne wibracje, następuje wyraźny wzrost energii i siły życiowej. Poddając się dynamicznemu, radosnemu ruchowi stajemy się bardziej spontaniczni, pozwalamy współistnieć harmonijnie wszystkiemu, co w nas żyje, dać temu przestrzeń. Wchodzimy w bliski kontakt z samym sobą, uczymy się lepiej rozumieć nasze emocje i potrzeby, uzyskujemy wgląd w nasze życie (niejednokrotnie znacznie głębszy niż podczas medytacji). Sięgamy do naszego nie wykorzystanego potencjału, odkrywamy, że posiadamy nieskończone przymioty i możliwości. Wzrastamy, podnosimy jakość życia. Rozpoznając w sobie różne aspekty osobowości i uzewnętrzniając je w świadomy i konstruktywny sposób, zyskujemy większą elastyczność, nie tylko fizyczną. Poruszając się harmonijnie z całym naszym jestestwem – ciałem, emocjami, umysłem i duchem - czujemy się bardziej wolni.
*
Nasze ciało może stać się chłonnym, plastycznym instrumentem, służącym swobodnemu wyrażaniu życia - takiemu, które zaangażuje zarówno aspekt fizyczny, uczuciowy, jak i mentalny. Zdrowa, spełniona osoba wyraża te podstawowe wartości w spontaniczny i kreatywny sposób. Często jednak proces formowania się osobowości (którą konstruujemy głównie w oparciu o modele społeczne, rozmaite uwarunkowania, również traumy) prowadzi do zredukowania, skurczenia naszej energii, naszego ciała emocjonalnego, zdolności cieszenia się życiem. W rezultacie zaczynamy zamykać się w ograniczeniach, identyfikować się z wybraną postawą, bazującą zwykle na jednej charakterystycznej jakości. I tak ktoś przyjmuje rolę „dobrego”, ktoś inny „wykształconego”, jeszcze inny jest „ofiarą” albo „siłaczem podtrzymującym świat”. Rzecz w tym, że ten sprawdzony sposób konfrontowania się z życiem i przejawiania się w nim - wyuczony przez dziecko po to, by zostać zaakceptowanym i przetrwać w nie zawsze przyjaznym środowisku - staje się później rodzajem psychicznego więzienia.
Wspomniane postaci, fałszywe osobowości, style życia czy pancerze charakterologiczne - jakkolwiek je nazwiemy - znajdują swój wyraz na planie fizycznym, w postawie ciała, która wymusza przykurcze, usztywnienia i napięcia, ograniczenia w sposobie oddychania, czasem też wynikające z tego dolegliwości fizyczne. Każdy z nas ma inną postawę, odpowiadającą własnej osobowości. Specjalna technika Szkoły Bycia Otwarta Rzeka pozwala „czytać” ciało - odkryć, jaką postawę reprezentujemy - to bezpieczny sposób, by wejść w głąb nas samych i dokonać stosowanych korekt. Modyfikowanie ciała, czynienie go bardziej plastycznym sprawia, że również psyche staje się bardziej elastyczna.
Techniki Otwartej Rzeki pomagają nam w pełni zamanifestować nasz potencjał, talenty, możliwości... Uaktywnić nowe pokłady energii, ukryte zasoby, czekający w depozycie kapitał życiowy. Poprzez ruch przy muzyce, masaż, relaksację, medytację, pracę z głosem, ćwiczenia w parach i grupowe uzyskujemy wyższą świadomość, doświadczamy własnej różnorodności, stajemy się bardziej twórczy. Wzbogaca to ogromnie nasze codzienne doświadczenia, prowadzi do integracji ciała i ducha. Daje całkiem nową jakość, poczucie obecności i przynależności do Życia.
Otwarta Rzeka symbolizuje przepływ życiodajnej Energii w każdym z nas. Pomaga przypomnieć sobie, kim jesteśmy naprawdę – przywołuje naszą Esencję, tę część nas, która jest nieskończona i wieczna. Pozwala zintegrować ciało fizyczne z naszą duchową świadomością. Przejawiać się płynąc z radosnym nurtem.
JoMa
Więcej informacji na www.otwartarzeka.pl
NOTA HISTORYCZNA: Otwarta Rzeka zrodziła się w Buenos Aires, w latach 50. - jako niezwykle cenna, alternatywna propozycja dla osób, które czuły potrzebę włączenia do rozwoju osobistego pracy z ciałem (pierwotnie nazywane było nawet „jogą Ameryk”). Pierwszy krok przy kształtowaniu systemu uczyniła aktorka teatralna Susana Rivara de Milderman. Za twórczynię metody uważa się jej uczennicę, Marię Adelę Palcos, psycholożkę związaną z duchowością andyjską. W swoich poszukiwaniach Palcos położyła nacisk na aspekt psychologiczny i duchowy, tworząc w 1966 r. system pracy z ciałem i psyche, który przyjął za cel całościowy rozwój człowieka. Bardzo cenny wkład w rozwój Rio Abierto miał wreszcie kolejny Argentyńczyk, Hugo Ardiles - lekarz i skrzypek, badacz Wschodu (również uczeń Milderman) - który pogłębił i uporządkował system pracy z czakramami. W latach 70. i 80. metoda rodem z Argentyny zaczęła rozprzestrzeniać się w różnych krajach świata. W Europie szczególną popularność zyskała sobie we Włoszech – za sprawą działającego od 1982 r. centrum w Neapolu, znanego dziś jako Szkoła Bycia Otwarta Rzeka.
|
Warsztaty przeciekawe, bardzo mocno dzialaja na sfere ciała i ducha...
Claudia - niesamowita terapeutka, piękna i mądra, otwarta na kazdego człowieka, piewszy raz zaufalam tak mocno Kobiecie i nie zawiodlam sie...
Organizacja wzrowowa...
Uczestniczki super laski ;-)
pozdrawiam :-)